Tkaniny techniczne   przyszłość europejskiego przemysłu włókienniczego

W dniach 30 i 31 marca w Paryżu odbyło się seminarium, którego tematem była przyszłość przemysłu tkanin technicznych w Europie. Organizowała je Europejska Federacja Związków Zawodowych Przemysłu Włókienniczego, Odzieżowego i Skórzanego (ETUF-TCL) a obradom przewodniczył Patrick Itschert – Sekretarz Generalny tej organizacji.
    W seminarium wzięli udział reprezentanci związków zawodowych z 8 państw europejskich: Francji, Danii, Portugalii, Polski, Hiszpanii, Włoch, Belgii, Rumunii. Do uczestnictwa zaproszono także Panią Stephanie Le Barre z EURATEX (Zrzeszenia Europejskich Pracodawców Przemysłu Lekkiego). Polskich związkowców reprezentował Bolesław Bartnik Wiceprzewodniczący Federacji NSZZ PL.
    Seminarium wykazało, że europejski przemysł tkanin technicznych może skutecznie opierać się inwazji indyjskich i chińskich przemysłów włókienniczych. Generalna klasyfikacja tkanin technicznych - sporządzona pod kątem końcowego użytkownika - obejmuje ich zastosowanie w rolnictwie, budownictwie, w przemyśle obuwniczym i odzieżowym, drogownictwie, meblarstwie i wyposażeniu wnętrz, medycynie, w przemyśle samochodowym, kolejowym, okrętowym i kosmicznym, ochronie środowiska, w ochronie bezpieczeństwa osób i rzeczy, w przemyśle opakowaniowym oraz w sporcie i wypoczynku.     Nowoczesność tych produktów, unikalne warunki ich produkcji oraz dostosowanie do potrzeb użytkowników sprawia, że ich produkcja będzie jeszcze długo niemożliwa w Azji. Mało tego, kraje azjatyckie są ich znaczącymi importerami.
    Na korzyść europejskiego przemysłu tkanin technicznych przemawiają również ceny uzyskiwane za ich wyroby. Nakłady finansowe na produkcję zwracają się w wielu przypadkach w okresie 2 – 5 lat.
    Po zakończeniu seminarium, mieliśmy okazję rozmawiać z wysłannikiem polskich związkowców, Bolesławem Bartnikiem.

 Dlaczego europejska centrala związkowa (ETUF-TCL) przykłada taką wagę do promocji rozwoju europejskiego przemysłu tkanin technicznych?
Bolesław Bartnik: Pewnie po części wyręcza europejskich pracodawców (EURATEX), ale głównie chodzi o ochronę dotychczasowych miejsc pracy i tworzenie nowych. Z drugiej strony jest to też reakcja na nikłe efekty ochrony europejskiego rynku tekstylnego przed azjatyckim eksportem.
 
Jakie wnioski z seminarium mogą odnieść się do polskiego przemysłu włókienniczego?
Pierwszy z nich jest taki, że tego co zostało zniszczone w latach dziewięćdziesiątych, nie da się odbudować. Mimo doskonałej bazy naukowej, nie zdołaliśmy obronić w Polsce przemysłu tkanin technicznych bo rządzącym zabrakło wiedzy i wyobraźni. W efekcie dziedziny, w których są one wykorzystywane, takie jak: budowa autostrad, stadionów, modernizacja kolei i przemysł samochodowy w Polsce, zapewniają miejsca pracy głównie Niemcom.
    Dzieje się tak dlatego, że tkaniny techniczne to 52% ich przemysłu włókienniczego, a sprzedaż niemieckich tkanin technicznych w Europie sięga 40%. Producenci niemieccy mają zapewnioną pomoc państwa gdy jest przestój. U nas możemy o tym co najwyżej pomarzyć.
    Tak samo trudno wyobrazić sobie, że może odbyć się w Polsce „okrągły stół” dotyczący przemysłu lekkiego, z udziałem związków zawodowych, pracodawców i rządu. Zgromadzenie takie miało miejsce niedawno w Belgii, a jego inicjatorem był rząd Flandrii.             Szansą dla polskich producentów może być zwiększający się udział małych i średnich przedsiębiorstw w przemyśle tkanin technicznych w Europie. Następne seminarium ETUF-TCL będzie poświęcone właśnie temu tematowi.          mm, 5.04.2011



<<powrót

Federacja Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych Przemysłu Lekkiego

Plac Zwycięstwa 13, 90-047 Łódź